• Wpisów:83
  • Średnio co: 25 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 11:55
  • Licznik odwiedzin:5 475 / 2158 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
No to znowu ja. W wakacje naprawdę dużo się wydarzyło..było niesamowicie, jakbym śniła. I nadszedł czas by obudzić się z tego snu. Wyjechałam do szkoły w której szybko znalazłam swoje miejsce. Do domu wracam na weekendy. Ostatnio podczas takiego mojego powrotu doszła do mnie wiadomość, że zostałam całkowicie olana dla innej. Hahaha o ironio a było tak pięknie..to się trzeba było domyślać że tak się stanie, nie? Głupia, naiwna optymistka
  • awatar Gość: He, zdaje mi sie, że to ostatnia nasza szansa - kto sie spóźni, ten zawala sprawę ;) Powodzenia - pa :)
  • awatar Gość: Oj, bo ja ze spóźnię :P
  • awatar Gość: Kochana, nie marudź, tylko bierz sie do roboty i w drogę, bo nie zdążysz na spotkanie i ominą Cie na wiosnę lody z Zielonej Budki ;D :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Spotkałam się kiedyś z pewnym cytatem "Jeśli twoje marzenia zaczynają się spełniać, strzeż się. Bo wkrótce czeka Cię bolesne rozczarowanie". I niestety muszę się z nim zgodzić. Życie znów postawiło mi ultimatum i jak zwykle bardzo ciężkie..w końcu ktoś o kim myślałam od trzech lat zwrócił na mnie uwagę..a przy okazji dostałam się do szkoły 150km od domu. I usłyszałam słowa" Nie mamy sensu"..jedno i drugie mym marzeniem. To niesprawiedliwe kiedy musimy wybrać między jednym marzeniem, a drugim. Kiedy los tak wszystko nam układa byśmy dostali znów kopniaka na start. Jakbym tak chciała wypić za błędy..to by nie starczyło alkoholu na tym świecie, wiecie?
 

 
Wiecie co? Każdy z nas jest tylko pionkiem. Tak. Pionkiem. A to całe 'życie' to zwykła gra...jak widać ktoś się świetnie bawi..szkoda, że nie możemy jakoś się zbuntować..żeby choć na chwilę było po naszej malutkiej myśli. Nasze marzenia...pewnie zostaną marzeniami. A czas? A czas sobie dalej leci..tak strasznie szybko..po prostu nam ucieka..a my pionki? Jak mamy go spowolnić? Przecież jesteśmy tylko małą cząsteczką..
 

 
Próbuję przestać kochać...
Ale się nie da... Gdzieś się zachowałeś głęboko we wspomnieniach zbyt pięknych, by zapomnieć...
Próbuję powiedzieć- żegnaj
Ale nie wychodzi mi... Wciąż pamiętam tamte cudowne dni..
Próbuję się oderwać...
Ale nie potrafię..nadal jest ta głupia nadzieja...
Nigdy nie zapomnę czegoś co dało mi tyle szczęścia..
 

 
A co byście powiedzieli jakby ktoś wam zaproponował cofnięcie czasu? Myślę, że większość z nas by się zgodziła..jesteśmy myśli, że może gdybyśmy postąpili wtedy inaczej teraz wszystko byłoby dobrze..wciąż bylibyśmy szczęśliwi..ale możemy tylko gdybać..nie wiemy czy tak by właśnie było..ale to daje nam taką nadzieję ''mogło być gorzej'' ale w sumie..i tak chcielibyśmy zmienić bieg wydarzeń..to jest męczące..głupia nadzieja nie daje nam odpuścić..a ty wmawiasz sobie, że będzie dobrze..wciąż myśli, że dasz radę...chociaż wszyscy mówią ''nie masz szans...''
 

 
Siedzisz w czterech ścianach...w okół setki myśli...nie potrafisz zapomnieć..nie chcesz...masz wciąż nadzieję, prawda? Wciąż śnisz, marzysz o tym, że wszystko się ułoży..wciąż czekasz...udajesz uśmiech każdego dnia..a pod maską skrywasz smutek..ogromny żal..nienawidzisz świata..nienawidzisz siebie..nienawidzisz tej suki, która ci go zabrała..zabrała twoje największe marzenie..
Jeszcze się uda..musisz wierzyć..kiedyś urosną Ci skrzydła..i polecisz..daleko stąd..
 

 
I co, dalej uważasz, że jesteś taka silna?
Zamykasz oczy...widzisz obrazy, słyszysz dźwięki..marzysz..otwierasz je..i widzisz ten szary świat..pozostaje Ci wciąż myśleć-"przecież będzie dobrze", ale to cię przerasta..wciąż jakaś myśl mąci ci w głowie..nie możesz zapomnieć..nadzieja-w sumie to wszystko co masz..może wydawać się mało..ale marzenie zaczyna się spełniać od nadziei c:
  • awatar `Abaddon: Dokładnie :) Zapraszam do mnie. Pisze opowiadanie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wszystko prysło...już niczego nie ma...walczysz o każdy dzień, każdą chwilę przeżyć chcesz..ale to nie bajka!
Musisz otworzyć oczy..patrz..świat jest szary, niesprawiedliwy...jest chory! A Ty? A Ty, jesteś jedną malutką częścią tego wszystkiego, która chce marzyć, chce żyć..a nie umierać w tłumie..uparcie tłumisz ból. Z każdej strony musisz stawiać czoła przeciwieństwom..lecz ileż można, gdy los nie daje szansy by w górę się wzbić.. Maska..sztuczny uśmiech..nikt nie może widzieć jak cierpisz..może to wykorzystać..uważaj..świat jest okrutny..witamy w realu

 

 
I chociaż walczysz z całych sił..o coś więcej niż parę chwil...powoli nie daje rady..jej serce wciąż tak wierne, bije dla niego..z oczu płyną łzy..oczy wpatrzone gdzieś w dal..wyobrażają sobie co by było gdyby..wspomina..cierpi..co będzie za tydzień? Za miesiąc? Znowu będzie patrzyć jak jest szczęśliwy..z inną..znowu namieszał jej w głowie..narobił głupią nadzieję..a ona? A ona nadal będzie mu wierna..będzie czekać..jest jak jego cichy anioł..zawsze będzie przy nim..nawet jeśli postanowi odlecieć w stronę chmur..
 

 
I zaś jest to samo beznadziejne dno...
...już myślała, że spełnia się sen..siedzieli oboje jak kiedyś w tym samym parku...znowu razem...lecz osobno..nie widzieli nic poza sobą..a jednak wszystko.. te same ramiona, które tak czule Cię przytulają...te same niebieskie oczy...w których można utonąć..te same usta..a co potem? A potem łzy...i rodzi się pytanie.. po co było to wszystko? A przecież mogliśmy zapomnieć o smutnym wczoraj i żyć pięknym dzisiaj..lecz coś nie pozwala zapomnieć..strach..boją się, że on znów ją zrani..mówi jej, że chce..ale nie potrafi..a ona? Ona siedzi..patrzy w niebo..i czeka..i będzie czekała długo..na zawsze..jej smutny wzrok unosi oczy ku górze i muskana wiatrem twarz nadal się uśmiecha..jeszcze jest nadzieja..ona nigdy nie umiera..ona jest silna..dużo wytrzymała..więc co to dla niej..wystarczy unieść skrzydła i polecieć...polecieć w stronę słońca...w stronę marzeń..
 

 
Czemu tak jest... czemu kiedy strasznie cierpimy...nie potrafimy odejść..odpuścić... czemu kiedy kochamy, to kochamy tak mocno, że nic nie jest w stanie ugasić tego uczucia. Mimo jak bardzo zostaliśmy skrzywdzeni, nadal mamy nadzieję na lepsze jutro. Nawet po ''przepraszam'' pozostanie blizna...bo jeśli wbijesz gwóźdź w płot..możesz go wyjąć..lecz pozostanie ślad..tak samo jest z nami..z naszą psychiką...jeśli ktoś ''wbił'' w nas jakiś czyn, to pozostanie duży ślad..przez długi czas nie do zagojenia. I tak cierpimy z dnia na dzień...z nocy na noc..mijają cenne chwile naszego życia..a my nadal czekamy..czekamy i cierpimy..i tak w kółko..
 

 
A czas płynie..mknie nam przez palce..nawet tego nie czujemy aż do momentu w którym się ''wybudzamy'' jak ze snu...a na niektóre rzeczy jest już za późno...czas..niby tak dużo, a jednak tak mało..cały czas nam go brakuje..a i tak nie dbamy o niego..przekładamy różne sprawy, zapominamy, aż dochodzimy do wniosku..że tego już nie ma..wszystko na czym nam zależało- znikło..i nigdy nie wróci..czasu nie kupimy..czasu nie cofniemy..nie naprawimy złych uczynków..czas płynie dalej..i to on nas zależy jak go zorganizujemy..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie możesz poznać mnie od razu..bo to jak film-opowiedziany nie jest wart obejrzenia..
 

 
Szczęście? Nie ma szczęścia..są tylko chwile bez bólu...
A cisza? Nie ma ciszy..jest tylko krzyk cierpienia...
A Miłość? Nie ma miłości..jest tylko głupie wrażenie..
A Świat? Nie ma świata..jest tylko naiwna wiara...
A Nadzieja? Tego też nie ma..została tylko naiwność..
 

 
love a form of amnesia

when a girl forgets

there are 1.2 billion other boys

in the world <33
 

 
I znów mam ochotę pozbawić ludzi życia...czuje się jak duch, mijam ludzi w parku ale czuje się jakby mnie tam wcale nie było. Taka pusta laleczka unoszona przez wiatr i sterowana przez kogoś. Może faktycznie tak jest? Może wszystkie momenty w naszym życiu są zaplanowane i nic nie zmieni tego co ma się stać? Może nie da się" oszukać przeznaczenia" ? Może nie ma znaczenia co zrobimy bo i tak skutek jest już zaplanowany...będzie źle albo dobrze. Tylko ten" ktoś" kto steruje tą laleczką wie co będzie potem. Wszystko w naszym życiu musiało się wydarzyć i się wydarzy. Teraz jesteśmy szczęśliwi a jutro możemy wyć z rozpaczy. Tak, życie jest piekne. Życie potrafi zaskakiwać. I ten" ktoś" też to potrafi. Każda łza jest zaplanowana. Wszystko idealnie dopasowane do scenariusza filmu naszego życia. A ten" ktoś" jest czasem dziwacznym reżyserem...
 

 
Myślę..że jest już w porządku.. jest już dobrze. Uspokoiło się. To widać. Nie ma tego napięcia..strachu..smutku. Teraz wspomnienie wywołuje uśmiech. Szczery uśmiech. To jest to czego mi brakowało...szczerość. I prawdziwe szczęście. Tak, teraz mogę to powiedzieć. Już nie krwawię smutkiem... Coś się kończy...a coś zaczyna. Odwieczny schemat. Schemat upadków i powstań. Schemat łez smutku i łez szczęścia. Schemat życia. Teraz tylko na wszystkich patrze inaczej. Zastanawiam się, obserwując ich, czy mają problemy..czy czują to co ja niedawno... Ale dzięki temu zauważam też Anioły..takie osoby są wszędzie..dookoła nas..tylko trzeba ich dojrzeć..są zazwyczaj niepozorne. Przychodzą nagle..gdy jest ciężko...przez ten okres poznałam wiele aniołów
 

 
Znów jestem sama, całkiem niekochana.
Obce cienie, otaczają mnie.
Dookoła cisza...lecz w głowie krzyk.
Każdy najmniejszy szept..przerodzony w ryk.
Jedna łza...tyle chwil.
Dzieli nas kilka mil.
Tyle naszych miejsc samotnych teraz.
Odwiedzonych w myślach przeze mnie nieraz.
To nasz jest sekret..nasza tajemnica.
Wie o niej tylko mała biała gołębica.
Każdy poszedł swoją wybraną drogą.
Byliśmy miłości poległą załogą.
 

 
Wszędzie..wszędzie zakochane pary..wszędzie serca i jakieś wierszyki miłosne..wszystko i wszędzie.. i Ja..taka sama. Wesołych Walentynek Wszystkim ;p
 

 
Kolejny miesiąc sama...i tak dziwnie się czuję momentami, bo niby wiem, że to już dawno minęło to czasem tak nagle przypomina mi się jakiś wyrwany z kontekstu moment z nim..pocałunek, słowo czy jakaś cała scena..czasem fragment, na który dotąd nie zwracałam nawet uwagi. Przecież to jest bez sensu...teraz? Po co teraz? Często mam takie dołki, wtedy nie wiem co ze sobą zrobić..czasem sie boję..płaczę, krzyczę..ale na co dzień duszę wszystko w sobie ale ileż można?
Każdy Dzień Jest Nowym Rozdziałem Mojej Wielkiej Księgi Życia...Czas Zacząć Następny...To my piszemy kolejne scenariusze
 

 
Teraz, gdy to wszystko minęło zauważasz jak Ci go brakuje...Zauważasz pustkę we wszystkim co robisz..czas mija..a Ty tego nawet nie dostrzegasz.. Nieświadomie przypominają Ci się chwile z Nim..szczegóły o których normalnie byś nie pamiętała..przypominają się rozmowy..spojrzenia w oczy..dotyk jego dłoni..pocałunki..jego uśmiech..czułe słówka..przypomina się początek tej historii i jej nagły koniec..nadal w to nie wierzysz..przecież miało być tak pięknie..zakładasz maskę..wieczorem wszystko powraca..nie potrafisz zapomnieć..nie chcesz tego..
 

 
Wszystkie wspomnienia zostały zamknięte w minionym roku. Czas zacząć wszystko od nowa. Trzeba zrobić miejsce na nowe wspomnienia. Wszystko ma swój koniec. Czasem przychodzi nagle, a czasem długo trzeba czekać. Będę z uśmiechem na ustach powracać o tego czasu. To był rok marzeń. A jaki będzie ten? Może coś się zmieni..na lepsze? Wiem,że jak chce to w myślach zawsze mogę powrócić do tego co było. To zostanie w moim sercu...to zostało zapisane w moich oczach..
 

 
Szczęśliwego Nowego Roku
By wszystkie złe chwile odeszły w niepamięć,
By wszystkie sprawy się wyjaśniły,
By pojawił się ktoś dla kogo będziemy ważni...
I wgl tam spełnienia marzeń i rozpoczęcia nowego życia wraz z rokiem 2014
  • awatar piacevole: Jesli masz czas to wpadnij na mojego bloga :) Jeśli masz jakiś problem to pisz, być może Ci pomogę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Back To Home...
Słońce powoli zachodzi,
Anioł z ukrycia wychodzi.
Suknia biała, stopy bose,
Skrzydła mokre przez rosę.
Rany na ciele bolące,
Serce przez miłość krwawiące.
Spogląda na śpiące miasto,
Ostatnie światło już wygasło.
Marzy, by do domu wrócić,
Swoje cierpienia skrócić.
Patrzy na niebo w oddali,
Tutaj jej nie kochali.
Patrzyła zawsze z tęsknotą,
Była zmęczona na ziemi robotą.
Chwyciła do ręki żyletki,
Wzięła do ust tabletki.
Do góry unosi dłonie,
Powoli czuje jak tonie.
Otwarły się nieba bramy,
Anioł powróci do mamy.
Więcej jest takich Aniołów,
Które bardzo chcą wrócić do domów...
Kolejna moja wena..jak się wam podoba?
 

 
Jednak nie dałaś rady. Sięgnęłaś po żyletke. Pierwsze ślady się leczą, ale doszły następne...i pewnie będą kolejne. Już cię to tak nie boli..leczy się z niego. Blizny, krew i żyletka to wszystko co po was było...Wszystko zniknęło. Oprócz ran w których zostałeś..Czas dalej płynie więc poco go marnować. Z każdą sekundą oddalasz się od tego co między wami było, od udawanej miłości..udawanego szczęścia...--> *zobaczyłam to na innym blogu i bardzo mi się spodobało...
 

 
Gdy dzień końca dobiega, krzyk się w ciemności rozbiega...
Z mgły wychodzi postać złowroga, cała jest zakrwawiona.
W ręce nóż srebrzysty trzyma, pewnie komuś w serce wbiła.
Twarz pod ciemną chustą skrywa, Ciekawe kogo zabiła...
Ofiara nie ujrzy promieni słońca, z jej ciała krew już wypływa gorąca.
Żyły podcięte sprawnie, niech ofiara z sił opadnie.
Przeżyła tortury piekielne, pewnie będą kolejne.
Mroczna pani z kapturem, kroczy dumnie ze sznurem.
Zawiśnie zabita istota, zawiśnie śmiertelna powłoka.
Jej dusza już stąd odeszła, do mrocznych czeluści zeszła...

Taka moja wena..jak wam się podoba?
  • awatar Nic na siłę, lecz z całych sił.: suuper blooggg ;D będę wpadać częściej ;'D Jestem nowa więc zapraszam do mnie;D i zapraszam do skomentowania postu: http://kla1997.pinger.pl/m/20760448
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Gdy dzień dobiega końca, budzą się anioły upadłe,
Zdejmują maski codziennego życia, by na świat spoglądać z ukrycia.
Krwią swoją za zło przepraszają, jakie ludzie miłości zadają.
Anioły z sił opadają, powoli same konają.
Chcą do domu powrócić, cierpienia swe skrócić.
Powoli upadają, skrzydła im wyrastają. Na ziemi skończona praca, anioł do domu powraca. Poszły więc w ruch żyletki, zażyte zostały tabletki. Obudzą się już u siebie, znów będą w niebie...
 

 
Mijam miejsca teraz puste i samotne..bez nas. Ciche, skrywające swą tajemnicę, której nikt nie zna. Tylko my. Inni mijają te miejsca bez jakichś myśli. Pusta codzienność. Lecz dla mnie te miejsca mają znaczenie. Mam do nich sentyment. Niby zwykła ławeczka, a dla mnie jeden z cudownych dni, które już nie wrócą. Tak już jest. Nie wiemy co tkwi w innych ludziach. Nie wiemy czy ktoś kogo właśnie mijamy nie chciał do niedawna popełnić samobójstwa... Nie znamy jego historii..nie znamy jego tajemniczych miejsc...
 

 
Szła samotna otoczona ludźmi. Ich cienie padały na chodniki. Ciemne, bez twarzy. Szła dalej... Muzyka w sercu. Szła dalej...Mijała miejsca, które dla innych były neutralne, a dla niej były całym światem. Szła dalej... Stanęła pod drzewem, gdzie kiedyś w deszczu ją całował. Wyciągnęła żyletkę. Chwilę malowała nią po swoich rękach. W końcu była na to gotowa. Wiedziała to. Nadszedł jej czas. Szybkim ruchem przejechała żyletką po skórze. Głęboko by poczuć tą upragnioną ulgę. Krótka była jej historia. Teraz jedyną pamiątką po niej jest pewien napis. Pożegnanie, które drżącą ręką napisała krwią: '' Ciągle Cię kochałam..''. Obok leżało białe piórko. Może była aniołem. Po prostu wróciła do domu. Ten świat tak szybko pozbywa się aniołów...
 

 
Ból potworny ból to wszystko co teraz czuje. Ból i pustka. Nic nie dzieje się bez powodu. Te ślady na rękach też są czegoś powodem. Są też dowodem mojej miłości do ciebie i tęsknoty. Tęsknoty, która wykańcza... Te ślady spowodowane są tym, że odszedłeś. Są spowodowane próbą przelania mojego bólu psychicznego w fizyczny. Ja wierzę, że to pomoże, ale wierzyłam też w naszą miłość...coś jednak poszło nie tak...ale był tego jakiś powód o którym nie wiem..nikt nie wie..to będzie wieczny sekret naszej zagubionej miłości, która pewnie nigdy się już nie odnajdzie...
  • awatar ♥ End Me ♥: Oj tak :(
  • awatar I'm the ghost of a girl...: @gość: tak ogólnie ja już się z tym uporałam...też mam trochę inne, gorsze problemy we własnym życiu..nie tylko takie błache serio... Z całego serca wierzę, że jednak Ci się uda i twój czas tak szybko się nie skończy...
  • awatar Gość: ja też cierpię ale próbuje wyjść z tego bo trzeba dalej żyć.Żyć???no właśnie ja mam większy problem, problemem nie jest miłość tylko mało czasu na miłość bo mój czas się kończy...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wszystko co dzieje się wokół jakby nie istniało. Jestem Ja i kłębiące się myśli. A Ty? Jesteś gdzieś daleko ode mnie. Zapisałeś się gdzieś głęboko w mojej podświadomości. Nie potrafię się ciebie stamtąd pozbyć, nie potrafię zapomnieć. Każdy dzień spędzony z tobą powraca z falą bólu. A w każdej chwili gdy teraz na ciebie spojrzę napływają łzy. Nie mogę ich powstrzymać, nie chcę...Bo to jedyne co mi po tobie pozostało. Wspomnienia są piękne bo nigdy nas nie opuszczą, zostaną na zawsze...
 

 
Teraz wiem, że byłam ''tą jedną'', co teraz nic nie znaczy. ''Tą jedną'', którą będziesz się chwalił, że zaliczyłeś... '' Tą jedną, jedną z wielu'' której mówiłeś '' Kocham Cię'', ''Tą jedną z wielu'' oszukanych, ale też '' Tą jedną'' która też kochała i w uczuciach nie kłamała...czuje to do teraz nawet gdy, On z kolejną '' Tą jedną'', kolejną ''Tą jedyną'' idą gdzieś razem, szczęśliwi...ciekawe jak długo jeszcze będą szczęśliwi razem...jak długo On postanowi jeszcze być z nią... nią, która niedługo sama stanie się '' Tą Jedną z...''
  • awatar Expirion.: Prawdziwe i bolesne :c Piękne jednak mimo wszystko :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Niektórzy mówią, że jesteś żałosna jak o nim myślisz, głupia i naiwna... oni sami jeszcze nie wiedzą jakie dziwne jest to co teraz czujesz...pustka? Myślę, że można to tak nazwać. Nic im nie mów, przeczekaj ich komentarze...a jak oni będą cierpieć powiedz im to samo co oni tobie... ktoś dla mnie ważny powiedział mi kiedyś '' Pamiętaj, historia lubi się powtarzać'' nie zapomnę tych słów.


Ktoś kiedyś powiedział: Niedługo wszystko się zmieni, jeszcze będzie dobrze. Czekała rok, drugi aż było dobrze...odeszła stąd i teraz już nie cierpi, nie płacze...
 

 
Otwórz oczy co widzisz? Uśmiechniętą, miłą dziewczynę. Wydaje się szczęśliwa prawda? Ale nie jest. W środku, w jej sercu trwa walka między miłością, a nienawiścią...między życiem a śmiercią...już niedługo okaże się czy wybrała życie...czy śmierć
 

 
Najgorsze jest okłamywanie samego siebie...
A Ty nadal wmawiasz sobie, że wszystko jest i będzie dobrze...że on kocha i wróci... nie chcesz prawdy, bo boli a kłamstwo pomaga. Czasem żyjemy tylko tym co sobie wmówiliśmy... rzeczywistość nie istnieje...istnieje nasza wyobraźnia i jedno wielkie kłamstwo...